Wydarzenia wtorek, 11 marzec 2014 17:24   |  

Spotkanie Lecha Wałęsy z MKR Jastrzębie i mieszkańcami Jastrzębia. 20 października 1980 r.

Wkrótce po podpisaniu porozumień społecznych z 1980 r. lider rodzącego się właśnie zawiązku zawodowego "Solidarność" - Lech Wałęsa odbywał objazd po Polsce (wraz z najbliższymi współpracownikami), odwiedzając miejsca, w których powstawały lokalne i regionalne struktury niezależnej organizacji. Na trasie Wałęsy nie mogło zabraknąć Jastrzębia, do którego dotarł 20 października 1980 r. Tego dnia w hali widowiskowo – sportowej doszło do spotkania członków jastrzębskiej Międzyzakładowej Komisji Robotniczej z Krajową Komisją Porozumiewawczą (centralnym zarządem związku). Spotkanie miało charakter otwarty, w hali zebrał się wielotysięczny, ciekawy Wałęsy, tłum. W roli gospodarza występował Przewodniczący Zarządu MKR Jastrzębie - Jarosław Sienkiewicz. Z Wałęsą przyjechał m.in. Marian Jurczyk - przewodniczący Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w stoczni szczecińskiej, doszło więc do spotkania liderów niedawnych protestów z trzech ośrodków będących miejscem podpisania sierpniowych porozumień.

Spotkanie zaczęło się od posiedzenia Krajowej Komisji Porozumiewawczej z udziałem członków jastrzębskiego MKR. Wałęsa mówił na nim, że należy poprawić organizację związku. Opowiadał się za stworzeniem regionalnych struktur „S”. Zapowiedział powołanie Komisji Koordynacyjnej. Mówił również o konieczności oszczędnego gospodarowania środkami ze składek.

Po posiedzeniu przyszła pora na konfrontację przewodniczącego z jastrzębską społecznością, która chętnie zadawała mu pytania. Dotyczyły one głównie przyszłości związku, jego kształtu i tego, jakie zamierza podjąć działania. Swoją w nim rolę Wałęsa określi słowami: „Nie zamierzam rządzić, ja chcę służyć”, zapowiedział także wycofanie się po przeprowadzeniu pierwszego etapu. Rolę „Solidarności” określił gdy zapytano go, w jaki sposób można prześcignąć Japonię. Odpowiedział, że tego dokonać może rząd centralny, a nie związek zawodowy, który jest od kontroli, a nie rządzenia. Starał się łagodzić nastroje, m.in. przestrzegał przed strajkowaniem: "kto strajkuje, ten się wyłamuje z "Solidarności" - mówił. Na zadane pytania często odpowiadał sloganami i niekonkretnie, ale z wrodzoną charyzmą, czym zdobył sympatię zebranych. Pozytywnie odebranym przez górniczą społeczność gestem było jego wystąpienie w górniczej, galowej czapce z białymi piórami i sztygarskim czekanem w ręku. Oprócz Wałęsy, głos zabierali przybyli z przewodniczącym: Marian Jurczyk, Andrzej Rozpłochowski, Kazimierz Świtoń i Andrzej Gwiazda. Wystąpiła również Anna Walentynowicz, która opowiedziała o filmie „Robotnicy '80”. Na spotkaniu zaprezentowano też pierwszy sztandar górniczej „Solidarności”.

Źródła:

  • ADM III – 190 Stenogramy z wystąpień i przemówień z zebrań i zjazdów „S” w latach 1980–1981. IPN Ka 084/16
  • Nasze Problemy nr 43 (212) 24 - 30 X 19080 r.
Czytany 670 razy
Ostatnio zmieniany poniedziałek, 09 grudzień 2019 13:56

Paweł Warłycho

Politolog z zawodu i zamiłowania. Autor artykułów o najnowszej historii Jastrzębia publikowanych m.in. w "Biuletynie Galerii Historii Miasta" oraz jastrzębskim dodatku do "Dziennika Zachodniego", a także współaut

Najczęściej czytane

Słowa kluczowe