Postacie sobota, 08 marzec 2014 13:18   |  

Malcher Gerard

Malcher Gerard (ur. 3 VIII 1919 Bzie Górne - zm. 31 III 1942 Katowice) - żołnierz Armii Krajowej

Gerard Franciszek Malcher urodził się 3 sierpnia 1919 roku w Bziu Górnym jako szóste dziecko Roberta Malchera i Gertrudy z domu Gibas. Po ukończeniu szkoły powszechnej rozpoczął naukę w rybnickim gimnazjum. W tym czasie rodzina Malcherów przeniosła się z Bzia do Jastrzębia-Zdrój, gdzie ojciec Gerarda prowadził sklep w willi „Anna”. W 1938 roku ukończył naukę w gimnazjum i rozpoczął studia we Lwowie na Wydziale Inżynierii Dróg i Mostów. Agresja hitlerowskich Niemiec na Polskę przerwał jego edukację. W pierwszych dniach wojny Gerard przebywał we Lwowie, gdzie zaangażował się w pomoc osobom uciekającym przed wojskami Wehrmachtu, zbierając m. in. datki na rzecz poszkodowanych.

Po pewnym czasie powrócił do Jastrzębia i tu kontynuował swoją pracę społeczną. Wraz z Józefem Posłusznym i Feliksem Cnotą postanowił przedostać się za granicę. Pokonując część trasy na nartach, a następnie pieszo, dotarli do granicy z Czechosłowacją, gdzie zostali zatrzymani przez tamtejszych żandarmów i zamknięci w "kozie". Po pewnym czasie zostali wypuszczeni i wrócili do Jastrzębia. Wówczas Gerard (przyjmując pseudonim „Zeflik”) rozpoczął działalność konspiracyjną wstępując w szeregi Związku Walki Zbrojnej, który później przemianowano na Armię Krajową. Działalność Malchera polegała głównie na kolportowaniu ulotek. Zainicjował wydawanie gazetki "ZEW", rozprowadzanej zarówno w regionie jaki i na Opolszczyźnie, gdzie miejscowa ludność była spragniona polskiego słowa. Tam też Gerard wywoził polskie książki z miejscowej biblioteki szkolnej. W działalności konspiracyjnej Gerardowi pomagały młodsze siostry - Klara, Zyta oraz Rita, która przy biurku ojca przepisywała kolejne numery gazetki, by było ich jeszcze więcej (drukarnia ulotek znajdowała się nieopodal w domu Anbildów).

Gerard Malcher wraz z innymi członkami AK został wydany przez Helenę Matejankę posługującą się pseudonimem Julka, którą później określono mianem "Krwawej Julki". Zginął 31 marca 1942 roku. Tego dnia, wracając od siostry Sabiny z Krakowa, został zatrzymany na dworcu kolejowym w Katowicach. W czasie przesłuchania w siedzibie Geheime Staatspolizei, która mieściła się przy Strasse der SA (obecnie ul. Powstańców 31), wykorzystał chwilową nieuwagę oprawców i wyskoczył z drugiego piętra przez okno, ponosząc śmierć na miejscu. Niestety na próżno szukać grobu Gerarda. Gdy po pewnym czasie rodzina dowiedziała się o tym tragicznym zdarzeniu, ojciec Gerarda udał się na Gestapo. Tam usłyszał, że może wykupić prochy swojego syna, którego zwłoki miały zostać skremowane w Oświęcimiu. Robert Malcher odmówił, twierdząc, że syn trafił tu żywy.

Źródła:

  • Mazur D. "Wspomnienie o Gerardzie Malcherze", Biuletyn GHM nr 1 (31) marzec 2014.
Czytany 532 razy
Ostatnio zmieniany piątek, 23 czerwiec 2017 01:35

Dariusz Mazur

Pasjonat lokalnej historii. Kolekcjoner oraz autor wielu artykułów o przeszłości Jastrzębia.

Najczęściej czytane

Słowa kluczowe