Postacie piątek, 22 marzec 2019 10:41   |  

Górecki Zbigniew

Górecki Zbigniew (ur. 27 IV 1966 Prabuty) – pięściarz GKS Jastrzębie.

Zbigniew Górecki urodził się 27 kwietnia 1966 r. w Prabutach. Na początku lat 70. zamieszkał wraz z rodzicami w Jastrzębiu. Gdy rozpoczął edukację w „górniczówce” przy ul. Harcerskiej, zapisał się z kilkoma kolegami na treningi bokserskie u Władysława Morusia. Po kilku miesiącach Górecki przeszedł jednak pod opiekę Czesława Caputy i już w grudniu 1982 r., a więc pół roku po rozpoczęciu treningów, osiągnął swój pierwszy indywidualny sukces – mistrzostwo Śląska juniorów. Rok później powtórzył ten sukces, a także wywalczył srebrny medal Mistrzostw Polski Juniorów. W 1984 r. był najlepszy podczas Młodzieżowych Mistrzostw Śląska, zaś w kraju był trzeci. Także w 1985 r. wywalczył złoto wśród śląskich młodzieżowców.

W 1984 r. zadebiutował w drużynie seniorów. Wkrótce też stał się zawodnikiem podstawowego składu. Po raz pierwszy zrobiło się o nim głośno w 1988 r. Podczas ligowego meczu dokonał czegoś niebywałego – znokautował 3-krotniego mistrza Polski Stanisława Łakomca. To sensacyjne zwycięstwo, dokonane w tak efektownym stylu, było brzemienne w skutkach – pokonany nie pojechał na igrzyska olimpijskie w Seulu, a przed jastrzębianinem zaczęto roztaczać widoki wielkiej kariery. Tymczasem stało się inaczej. Pojawiły się problemy ze zdrowiem. Najpierw Górecki zachorował na gruźlicę i wiele miesięcy spędził w szpitalu. Gdy powrócił na ring podczas jednej z walk złamał rękę. Te problemy przerwały dobrze zapowiadającą się karierę. Nie poddał się jednak i po uporaniu się z kłopotami zdrowotnymi powrócił do treningów.

Rok 1990 okazał się najlepszy w jego dotychczasowej karierze. Już w premierowym meczu ekstraklasy zrobił furorę nokautując w I rundzie byłego mistrza Europy, Władimira Mielnika, ówcześnie zawodnika Igloopolu Dębica. Miesiąc później jastrzębianin zadebiutował w reprezentacji. Tym razem zmierzył się z czarnoskórym Amerykaninem Jerry Lee Williamsem. Mecz był transmitowany w telewizji i sympatycy boksu w Polsce mogli zobaczyć jak zawodnik GKS Jastrzębie już w I rundzie zwycięża z przyszłym zawodowcem. To jednak nie był koniec sukcesów. Podczas 61. Indywidualnych Mistrzostw Polski rozgrywanych w Jastrzębiu-Zdroju Górecki awansował do finału. Pojedynek o złoto w wadze średniej zapowiadał się niezwykle interesująco, ponieważ rywalem jastrzębianina miał być utalentowany Robert Buda z Gwardii Wrocław. Niestety do walki nie doszło, ponieważ Buda nie stanął do starcia oddając mecz walkowerem. Nie był to pierwszy, ani ostatni zawodnik, który zrezygnował z walki z jastrzębianinem. Rok 1990 Górecki zakończył trzecim miejscem w prestiżowym Turnieju im. Feliksa Stamma.

W następnym sezonie był najlepszym zawodnikiem jastrzębskiego klubu. Mimo to podczas IMP w Słupsku nie udało mu się obronić tytułu mistrzowskiego w wadze średniej. Na przeszkodzie stanął mu Robert Buda, który w finale okazał się lepszy od jastrzębianina. Obaj pięściarze spotkali się znowu w 1992 r. w półfinale IMP w Zamościu. I tym razem lepszy okazał się wrocławianin. Górecki musiał więc zadowolić się brązowym medalem. W sezonie tym zawodnik KS Jastrzębie odniósł za to inny sukces – zwyciężył w organizowanym w Jastrzębiu Turnieju „Czarne Diamenty”. W ligowych starciach najczęściej zwyciężał. W 1994 r. Górecki znowu był jednym z najlepiej punktujących w jastrzębskim zespole, a także dotarł do półfinałów IMP w Katowicach oraz Turnieju im. Stamma, przywożąc z obu turniejów brązowe medale.

Wydawało się wówczas, że Zbigniew Górecki ma już najlepsze lata za sobą. Tymczasem mimo upływu czasu, wciąż stanowił silny punkt drużyny. W sezonie 1995 walczył jak natchniony. W lidze przegrał tylko jedną walkę, z mistrzem Polski Tomaszem Borowskim. Nie miał jednak szczęścia podczas IMP, w których zakończył swój udział już w ćwierćfinale. Sprawił jednak nie lada niespodziankę jesienią, kiedy w przeciągu tygodnia zwyciężył w dwóch prestiżowych zawodach: Turnieju im. Stamma oraz Memoriale im. Prochazki w Ostrawie.

Rok 1996 miał być spełnieniem marzeń o wywalczeniu trofeum na arenie międzynarodowej. Otrzymał przepustkę na mistrzostwa Europy w duńskim Vejle. W pierwszej rundzie na jego drodze stanął Jean-Louis Mandengue. Górecki wyszedł do ringu dosłownie spod kroplówki i był wyraźnie słabszy od Francuza. Biorąc też pod uwagę dość przeciętne wyniki w lidze, nie był to dla niego udany sezon. Odrodził się za to rok później. Podczas IMP we Włocławku dotarł aż do finału, gdzie nie sprostał Borowskiemu. Srebrny medal był jednak sporą niespodzianką, wszak Górecki liczył już 31 lat. Tymczasem, mimo upływu lat, wciąż stanowił podporę drużyny. W lidze najczęściej dostarczał niezbędne punkty, a podczas turniejów był trudnym rywalem. W 1998 r. znalazł się w finale Memoriału im. Prochazki, a dwa lata później, w wieku 34 lat dotarł do półfinału IMP w Płońsku i wywalczył brązowy medal.

8 grudnia 2000 r. stoczył ostatnią walkę w karierze. W ringu pojawił się jeszcze raz w marcu następnego roku. Tym razem zaprezentował się w garniturze i przyjął od władz klubu podziękowania za wieloletnie reprezentowanie drużyny z Jastrzębia.

W swojej długiej karierze stoczył 277 walk, z których 195 wygrał, 10 zremisował, a 72 przegrał. Jako senior wywalczył sześć medali mistrzostw Polski: złoty (1990), dwa srebrne (1991, 1997) i trzy brązowe (1992, 1994, 2000). Aż pięciokrotnie był mistrzem Śląska (daje mu to drugi wynik w historii GKS Jastrzębie). Zwyciężał w wielu prestiżowych turniejach.

Całą sportową karierę spędził w klubie z Jastrzębia. Był specyficznym zawodnikiem. Nie lubił walczyć z technikami, tylko z pięściarzami prezentującymi otwarty, ofensywny styl. Tacy łatwiej mogli narazić się na jego atomowe uderzenie. To właśnie siła jego ciosu decydowała o wygraniu bardzo wielu walk przed czasem. A ponieważ swobodnie posługiwał się obiema rękami, był bardzo niebezpiecznym przeciwnikiem.

Źródła:

  • M. Boratyn, Atomowe pięści Zbigniewa Góreckiego, „Biuletyn Galerii Historii Miasta” nr 1 (51) z III 2019 r.
  • książeczki zawodnicze Zbigniewa Góreckiego.
  • „Boks” 1984-1990, „Bokser „1991-2000”, „Sport” 1985-1990.
Czytany 158 razy
Ostatnio zmieniany poniedziałek, 24 czerwiec 2019 22:14

Marcin Boratyn

Marcin Boratyn – historyk, muzealnik, kierownik Galerii Historii Miasta. Redaktor „Biuletynu GHM” i autor wielu pozycji książkowych poświęconych historii Jastrzębia-Zdroju.

Najczęściej czytane

Słowa kluczowe