Postacie środa, 04 kwiecień 2018 21:46   |  

Nowak Tomasz

Nowak Tomasz (ur. 30 VIII 1960 Warszawa – zm. 1 VIII 2013 Warszawa) – pięściarz GKS Jastrzębie i reprezentacji Polski, olimpijczyk.

Tomasz Wiktor Nowak urodził się 30 sierpnia 1960 r. w Warszawie. Był synem Wiktora Nowaka (1930-2017), znanego pięściarza, trenera boksu, nauczyciela akademickiego i działacza PZB oraz Marii z domu Szłapka. Tomasz od najmłodszych lat przejawiał zainteresowanie sportową rywalizacją. Początkowo uprawiał, z niemałymi sukcesami, pływanie i piłkę nożną. Ostatecznie, w wieku 17 lat postawił na boks.

Trenował w Polonii Warszawa, klubie pozostającym w cieniu dwóch pięściarskich gigantów – Legii i Gwardii. W marcu 1981 r. Nowak zadebiutował podczas Indywidualnych Mistrzostw Polski i już w pierwszej walce los skojarzył go z utytułowanym Krzysztofem Kosedowskim. Przegrał, a Kosedowski zdobył tytuł mistrzowski. Rok później było podobnie – w ćwierćfinale IMP legionista pokonał polonistę. Obaj rywale spotkali się po raz trzeci podczas półfinału IMP w 1983 r. Nowak, po bardzo wyrównanym boju, pokonał Kosedowskiego. W finale pokonał Sławomira Kaczmarka i po raz pierwszy w karierze sięgnął po tytuł mistrza Polski. Pod koniec roku potwierdził swoją formę zwyciężając w prestiżowym Turnieju im. Feliksa Stamma.

W tym okresie obronił pracę magisterską na Akademii Wychowania Fizycznego. Jego macierzysty klub był w stanie agonii i ostatecznie nie został zgłoszony do rozgrywek. Czekał na oferty z innych klubów. Ostatecznie wybrał GKS Jastrzębie. W Jastrzębiu zadebiutował 12 lutego 1984 r. w meczu z Czarnymi Słupsk. Swoją pierwszą walkę jednogłośnie wygrał, a potem – zgodnie z oczekiwaniami – stał się pewnym punktem w drużynie. W marcu wziął udział w prestiżowym turnieju w Wenecji-Mestre, w którym dotarł aż do finału, gdzie zwyciężył z Kosedowskim. Obaj zawodnicy spotkali się ponownie w maju - w finale IMP Nowak ponownie okazał się lepszy od wielkiego rywala i obronił tytuł mistrzowski. Te świetne występy nie pozwoliły mu jednak spełnić się na arenie międzynarodowej. Igrzyska olimpijskie w Los Angeles zostały przez blok wschodni zbojkotowane. Pozostały więc rozgrywki krajowe, w których Nowak nie miał żadnych konkurentów.

Podobnie było w roku następnym. Nowak większość walk wygrywał przed czasem. Na przełomie maja i czerwca ruszyły Mistrzostwa Europy w Budapeszcie. Zwyciężył kolejno Pavla Formana z Czechosłowacji i Andreasa Zuelowa z NRD. Przegrał dopiero w półfinale z reprezentantem ZSRR Samsonem Chaczatrianem. Zawodnik GKS Jastrzębie musiał więc zadowolić się brązem.

Na krajowych ringach Nowak wciąż gromił rywali. Pod koniec sierpnia wywalczył jedyny w swojej karierze tytuł mistrza Śląska (z reguły w mistrzostwach okręgu nie startował). Niebawem jednak, we wrześniu, podczas IMP we Wrocławiu, znalazł swego pogromcę. W finale spotkał starego znajomego, Krzysztofa Kosedowskiego, który odkuł się zawodnikowi GKS i pozbawił go tytułu mistrzowskiego.

W 1986 wziął udział w Mistrzostwach Świata w amerykańskim Reno. Pokonał Tajwańczyka Hunga, a następnie zwyciężył przez walkower. W ćwierćfinale wygrał z Koreańczykiem Hyung-Ok Parkiem. W półfinale spotkał się z Jesusem Solletem. Walka była bardzo wyrównana, ale sędziowie uznali, że Kubańczyk był lepszy. Nowak powrócił do kraju z brązowym medalem.

Jesienią 1986 r. fanami jastrzębskiej drużyny wstrząsnęła wieść o odejściu Nowaka. O świetnego pięściarza upomniało się wojsko. Nowaka czekało podoficerskie przeszkolenie, jakie obowiązywało absolwentów uczelni wyższych. Tym sposobem mający mistrzowskie aspiracje GKS utracił czołowego zawodnika na rzecz i tak mocnej już Legii Warszawa. Zawodnik miał boksować dla stołecznej drużyny przez rok. Pod koniec 1986 r., wraz z legionistami, świętował pierwszy w swojej karierze tytuł drużynowego mistrza Polski.

Na przełomie maja i czerwca 1987 r. po raz drugi wystartował w Mistrzostwach Europy, rozgrywanych w Turynie. Uchodził za jednego z faworytów i liczył na poprawienie wyniku z Budapesztu. W eliminacjach pokonał Norwega Neesa, ale już w ćwierćfinale przegrał z Michaiłem Kazarianem (ZSRR). We wrześniu 1987 r. Tomasz Nowak, ponownie jako zawodnik GKS Jastrzębie, wziął udział w IMP w Krakowie. Oczywiście nie dał rywalom żadnych szans – znowu sięgnął po złoto.

W sezonie 1988 występował w lidze sporadycznie. Jego głównym celem były igrzyska olimpijskie w Seulu. Wcześniej, pod koniec maja, wywalczył piąty w karierze, a czwarty dla GKS Jastrzębie, tytuł mistrza Polski. Tym samym stał się najbardziej utytułowanym (jeśli chodzi o IMP) zawodnikiem w historii górniczego klubu. Podczas igrzysk w Seulu dotarł do ćwierćfinału i odpadł z walki o medale olimpijskie.

Mimo upływu czasu wciąż prezentował znakomitą formę. W lidze wciąż szerzył postrach wśród rywali. Uznał jednak wtedy, że jego czas w GKS dobiegł końca. 18 lutego 1990 r. stoczył ostatnią ligową walkę w barwach górniczego klubu. Pokonał na punkty Mroczka z Igloopolu Dębica, zespołu aktualnego mistrza Polski. Tomasz Nowak, odchodząc z klubu, miał na koncie ok. 180 walk, z czego ok. 150 wygranych. 8-krotnie reprezentował Polskę w meczach międzynarodowych: 4 razy wygrał i tyle samo poniósł porażek.

Po zakończeniu kariery podjął pracę w Zakładzie Sportów Walki Instytutu Sportu AWF w Warszawie i przez kilka lat uczył studentów. Mimo, iż dysponował olbrzymią wiedzą w dziedzinie boksu, nie był zainteresowany funkcją trenera w jednym z ligowych klubów. Owszem, prowadził szkółkę bokserską, ale w amatorskich warunkach. Tym większe zdumienie wywołał fakt, że pod koniec 1996 r. prezes PZB powierzył mu funkcję trenera kadry narodowej. Niestety, nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań. Powrócił do pracy naukowej. W 2002 r. obronił doktorat pt. „Tendencje i kierunki zmian w technice walki bokserskiej w latach 1988-1999”, dzięki czemu uzyskał stopień doktorski w zakresie kultury fizycznej.

Gdy 1 sierpnia 2013 r. rozeszła się wieść o jego nagłej śmierci, środowisko pięściarskie było w szoku. Został pochowany 6 sierpnia w rodzinnej Warszawie.

Był zawodnikiem niezwykle szanowanym, skromnym i uczciwym. Za swoje atuty uważał silną psychikę, wytrzymałość i wszechstronność. Miał dużą dozę samokrytycyzmu. Starał się analizować każdą walkę, nawet wygraną. Szukał swoich słabych punktów i próbował je eliminować.

Źródła:

  • „Boks” 1983-1990, „Bokser” 1997, „Przegląd Sportowy” 1983-1988, „Sport” 1984-1988, „Trybuna Robotnicza” 1984-1988.
  • M. Boratyn, Tomasz Nowak (1960-2013) – zapomniana gwiazda jastrzębskiego boksu, „Biuletyn Galerii Historii Miasta” nr 1 (47) z III 2018 r.
  • http://www.olimpijski.pl/pl/bio/1603,nowak-tomasz-wiktor.html
  • http://jasnet.pl/?m=sport&mod=publicystyka&id=28901
Czytany 135 razy
Ostatnio zmieniany niedziela, 14 październik 2018 13:11

Marcin Boratyn

Marcin Boratyn – historyk, muzealnik, kierownik Galerii Historii Miasta. Redaktor „Biuletynu GHM” i autor wielu pozycji książkowych poświęconych historii Jastrzębia-Zdroju.

Najczęściej czytane

Słowa kluczowe