Źródła sobota, 04 listopad 2017 14:56   |  

Józef Hetmański o I powstaniu śląskim

1) Dnia 11.8.19 r. Związki Zawodowe ogłosiły strajk powszechny, w którym wzięli udział pracownicy wszystkich kopalni, hut i innych zakładów pracy.
 
2) Dnia 15.8.19 r., kiedy to pracownicy przybyli na kopalnie Mysłowice po wypłatę, Grenzschutz otwarł ogień i zastrzelił 7 górników, 2 kobiety oraz 13 letniego chłopca, który przybył dla ojca po wypłatę.
 
3) Oburzenie ludu śląskiego z tego tytułu było ogromne.
 
4) Ob. Józef Grzegorzek Przewodniczący Komitetu Wykonawczego P.O.W. w Bytomiu udał się do Głównej Komendy w Strumieniu, której Komendantem był Alfons Zgrzebniok.
 
5) W dniu 16.8.1919 r. w drodze powrotnej Ob. Grzegorzek wraz z innymi tow. został aresztowany przez Grenzschutz.
 
6) Pod presją uchodźców z obozu w Piotrowicach na skutek ostatnich wydarzeń Ob. Maksymilian Iksal zarządził rozpoczęcie powstania.
 
7) W nocy z dnia 16 na 17 sierpnia 1919 r. rozpoczęło się pierwsze powstanie śląskie i objęło powiaty pszczyński i rybnicki.
 
8) Trzeba tu zaznaczyć, że pierwszy termin rozpoczęcia powstania miał być z 21 na 22 kwietnia, zaś drugi w połowie czerwca 1919 r. Terminy te zostały jednak pod presją dyplomacji (Korfanty) odwołane.
 
9) Wskutek ciągłych odwołań terminów rozpoczęcia pierwszego powstania uchodźcy z obozu w Piotrowicach Cieszyńskich stracili zaufanie do Komitetu Wykonawczego w Bytomiu.
 
10) Grupa Komendantów Powiatowych z Alojzem Zgrzebniokiem, Janem Wyględą, Józefem Bułą, Mikołajem Witczakiem i Karolem Grzesikiem utworzyła pod koniec czerwca 1919 roku w Strumieniu Główną Komendę P.O.W.
 
11) Bytomski Komitet Wykonawczy pod wrażeniem trwających już walk, wydał rozkaz do powszechnego powstania wyznaczając termin na noc z 17 na 18 sierpnia 1919 roku.
 
12) Ja brałem udział w powstaniu w powiecie katowickim i to w miejscowości rodzinnej w Brzezince (obecnie Mysłowice 4) to też chcę Wam pokrótce parę szczegółów o przebiegu i walkach, w których brałem udział, opowiedzieć.
 
13) Pamiętam była to niedziela 17.08.1919 roku na sali ob. Waschnera w Brzezince odbywała się zabawa, którą organizowało Towarzystwo Gimnastyczne „SOKÓŁ”, aby zmylić czujność policji i żandarmów pruskich (na nastrój, który dał się odczuć wśród obywateli).
 
14) Przebywający na zabawie członkowie „SOKOŁA”, członkowie P.O.W. zostali powiadomieni około godziny 20, że na godzinę 23 zwołuje się  w podanym miejscu zbiórkę bojową, wszyscy już wiedzieli o co tu chodzi.
 
15) Na zbiórce miejscowy Komendant P.O.W. odczytał rozkaz o rozpoczęciu powstania i zaznajomił wszystkich obecnych (w liczbie około 30 peowiaków) z założeniami działalności i rozdano broń (karabiny, rewolwery, granaty własnej roboty) i opaski biało-czerwone na rękawy ramion. Ja miałem własne wyposażenie bojowe, które przywiozłem z wojny i miałem przechowane włącznie z mundurem, browningiem, pasem, lornetą polową.
 
16) Instrukcja była następująca:
a. Rozbroić posterunek Policji Państwowej w składzie 3 osób (na odwachu)
b. Rozbroić posterunek żandarmów w składzie 2 osób (w mieszkaniach)
c. Rozbroić posterunek Policji Gminnej w składzie 5 osób (w mieszkaniach)
d. Rozbroić posterunek Straży Granicznej (na Strażnicy 4 osoby)
e. Zając Urząd Pocztowy i odciąć połączenia pozamiejscowe
f. Zabezpieczyć 2 administracje kopalni Larysz i Przemsza i nie dopuścić do sabotażu
g. Zabezpieczyć majątek rolny
h. Wystawić warty przy sklepach i zabezpieczyć składy przed rabunkami
i. Wystawić warty w fabryce papierosów i nie dopuścić do sabotażu i rabunku
j. Wystawić na wszystkich wylotach drogi posterunki i kontrolować osoby podejrzane – Niemców
 
17) Wszystkie te czynności miały być rozpoczęte o godzinie 2 w nocy z 17 na 18, gdy padnie pierwszy strzał przy zdobywaniu posterunku Policji Państwowej, a zakończone o godzinie 9 rano. (Pomieszczenia posterunku policji były przeznaczone na Komendę Placu).
 
18) Posterunek policji państwowej został zdobyty przez grupę 6 powstańców, w której brałem udział. Policjanci (3 osoby) dezorientowani strzałami przy równoczesnym wkroczeniu na odwach i zawołaniem „Ręce do góry” – „stać i nie ruszać się”, wykonali bez żadnego oporu rozkaz. Zabraliśmy 5 karabinów, 3 sztuki broni krótkiej, 3 pasy i większą ilość amunicji. Karabiny stały w stojakach rozładowane i odbezpieczone, gdyż już krótko przed wyznaczoną godziną zajęcia posterunku, jeden policjant (który był naszym człowiekiem) powyjmował naboje z karabinów. Dwóch policjantów zatrzymano jako zakładników, a trzeci (Augustyn Bienia) przyłączył się do nas i brał udział w dalszych działaniach. Przy odprowadzaniu dwóch zakładników, jeden zmylił czujność wartowników i zbiegł, jednak został w trakcie ucieczki zastrzelony przez inny posterunek ponieważ nie zatrzymał się na wezwanie - stój.
 
19) Cały założony plan wykonany został sprawnie w ciągu nocy aż do 9 rano bez żadnych strat dla naszej strony.
 
20) Komenda Placu nadała w ciągu dnia 18.8. dalsze rozkazy działalności.
a. Przydzielono funkcje bojowe i administracyjne (ja mianowany zostałem dowódcą oddziału bojowego około 30 osób. Cały oddział był uzbrojony w karabiny, broń krótką, granaty, 1 ciężki karabin maszynowy i potrzebą amunicję. Oddział stale wzrastał, gdyż w ciągu dnia zgłaszali się robotnicy do powstania).
b. Przeprowadzono rewizję za bronią w mieszkaniach prywatnych żandarmów, policjantów, urzędników wszystkich urzędów i kopalni oraz osób prywatnych. Rewizja dała dobre wyniki, zdobyto kilka sztuk broni krótkiej, myśliwskiej, sportowej i białej (szable, bagnety) oraz sporą ilość amunicji.
c. Osoby nam nieprzychylne lub podejrzane odstawione zostały do Jaworzna jako zakładnicy.
d.  Zakazano wyszynku wódki.
e. Zorganizowano wyżywienie i kwatery dla powstańców.
 
21) W ciągu dnia 18 i 19.8. oczyszczono i zabezpieczono teren gminy od niepożądanego elementu.
 
22) Szosy przelotowe Oświęcim – Mysłowice oraz Murcki – Brzezinka zabarykadowano (pospuszczano drzewa przydrożne i powalono na szosy) gdyż otrzymano meldunki, że kolumny wojska niemieckiego zdążają do Brzezinki.
 
23) Dnia 20-22.8. oddziały powstańców w grupach 10-15 osób brały udział na stanowiskach bojowych pod Mysłowicami, Słupną i Brzęczkowicach, gdzie powstrzymywali z tamtejszymi powstańcami napór wojsk niemieckich.
 
24) Ja zająłem stanowisko ze swoim oddziałem karabinu maszynowego na polach Brzęczkowic po stronie wschodniej od szosy prowadzącej do Mysłowic, skąd w każdej chwili oczekiwano nadejścia wojsk niemieckich, gdyż powstańcy zostali już wyparci z Janowa, Nikiszowca, Mysłowic i Słupnej.
 
25) W ciągu dnia 19-23.8. całe falangi powstańców i uchodźców zdążały wszystkimi drogami i polami na most łączący Brzezinkę z Wysokim Brzegiem po stronie polskiej.
 
26) Dnia 23.8.1919 r. wojska niemieckie z całym tupetem ruszyły z Mysłowic przez Słupną i Brzęczkowice na Brzezinkę, ostatnie gniazdo oporu powstańców.
 
27) W godzinach południowych, kiedy cała kolumna na szosie dojechała do granicy Brzezinki od strony Brzęczkowic, i kiedy musiała się zatrzymać na zatarasowanej szosie, wojska obeszły zaporę i ruszyły tyralierą przez pola w stronę Brzezinki ku moście na Przemszy.
 
28) Nie spodziewając się w tej chwili żadnego oporu, śmiało kroczyli ławą około 100 metrowej długości. Oddział mój (około 30 ludzi) uzbrojony w karabiny, granaty oraz jeden ciężki karabin maszynowy zajął dogodne stanowisko w lasku na wysokiej skarpie oddalonej od rzeki Przemszy około 400 metrów. Gdy tyraliera żołnierzy przybliżyła się na odległość około 200 metrów dałem rozkaz oddania ognia, ja zaś osobiście strzelałem z karabinu maszynowego, gdyż była to moja specjalność wojskowa.
 
29) Niemcy wskutek naszego ognia ponieśli tu bardzo duże straty, obserwując to osobiście jak i moi ludzie oraz dowiadując się później od obywateli, którzy nie uchodzili. Mój oddział nie odniósł żadnych strat.
 
30) Przy ponownym naporze Niemców na nasze pozycje oraz z powodu wyczerpania amunicji do karabinu maszynowego, mała grupa ubezpieczyła odwrót na most na Przemszy oddalony około 800 metrów od stanowiska.
 
31) Rozmontowano karabin maszynowy na kilka części, rozdzielono pomiędzy kolegów i wycofano się do mostu. Od mostu jeszcze raz otwarto ogień, ale tylko z karabinów, aby mogli się wycofać koledzy, którzy ubezpieczali nasz odwrót. W tej chwili zbliżała się już kolumna wojsk niemieckich od strony naszej gminy Brzezinki, podążając szosą w stronę mostu na Przemszy łączącego Brzezinkę z Wysokim Brzegiem po stronie polskiej.
 
32) W czasie powstrzymywania przez mój oddział wojsk niemieckich na polach granicy Brzezinki z Brzęczkowicami, wszyscy powstańcy, którzy brali udział w akcji powstania, jak i też inni obywatele związani z ruchem powstańczym, zdołali się bezpiecznie wycofać za granicę na Wysoki Brzeg.
 
33) Dnia 24.8.19 r. w dniu odwołania powstania, udaliśmy się na rozkaz władz P.O.W. do Jaworzna, a stąd do Byczyny, gdzie zostaliśmy zakwaterowani w szkole.
 
34) Trzeba zaznaczyć, że tamtejsza ludność serdecznie nas przyjmowała i była bardzo pozytywnie do powstańców i uchodźców ustosunkowana.
 
35) Po kilkudniowym pobycie w Byczynie wróciliśmy znów do Jaworzna i zostaliśmy zakwaterowani w szkole i sokolni. Było nas około 250 osób.
 
36) Z Jaworzna pewna część powstańców wyjechała na różne kursy do Krakowa i Poznania, zaś inni zaciągnęli się do wojska.
 
37) W Jaworznie został też zorganizowany Batalion Szturmowy Milicji Górnośląskiej. Ja mianowany zostałem dowódcą kompani karabinów maszynowych. Codziennie przeprowadzano instruktaż oraz musztrę wojskową. Przeprowadzono szkolne strzelanie oraz ćwiczenie terenowe z Hallerczykami, którzy również stacjonowali w Jaworznie.
 
38) Będąc w Jaworznie urządzaliśmy wypady na terenie Śląska w okolicy Kosztów, Jazdu i Dziećkowic. Przy tych wypadach ponieśliśmy stratę jednego kolegi, który został zastrzelony przy przeprawie przez Przemszę już na odwrocie (kol. Stanoszek).
 
39) Oprócz wymienionego w czasie trwania akcji powstania, poległ równie drugi powstaniec (kol. Laby), który nie zdołał się wycofać. Został zdradzony przez jakiegoś osobnika. Żołnierze wywlekli go z kryjówki, strasznie pobity i pod murem „Bożnicy” rozstrzelany.
 
40) Po ogłoszeniu amnestii wróciłem w listopadzie do domu.
 
 
„Przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu, że jako dobry żołnierz będę spełniał wszystkie rozkazy mojej przełożonej władzy powstańczej. Ślubuję dokonać tajemnicy organizacyjnej i na wezwanie walczyć z bronią w ręku o przyłączenie Górnego Śląska do Polski, tak mi dopomóż Bóg”.

 

Źródła:

  • Archiwum Jerzego Czudaka
Czytany 129 razy
Ostatnio zmieniany sobota, 22 wrzesień 2018 04:34

Dariusz Mazur

Pasjonat lokalnej historii. Kolekcjoner oraz autor wielu artykułów o przeszłości Jastrzębia.

Najczęściej czytane

Słowa kluczowe