Postacie piątek, 10 marzec 2017 22:16   |  

Zygmunt Antoni

Zygmunt Antoni (ur. 2 IX 1929 Bobrowszczyzna – zm. 1/2 III 1994) – trener sekcji bokserskiej GKS Jastrzębie.

Antoni Zygmunt urodził się 2 września 1929 r. w kresowej wsi Bobrowszczyzna (obecnie Białoruś). Jako młody chłopak trafił do niemieckiego obozu pracy koło Baden-Baden. Do końca wojny pracował w fabryce tabaki, a następnie na kolei. To właśnie w warunkach okupacji po raz pierwszy założył rękawice bokserskie.

W 1945 r. powrócił do Polski i zamieszkał w Bielsku-Białej. Związał się z klubem bokserskim BBTS Bielsko-Biała. Chociaż nigdy nie zdobył mistrzowskiego tytułu, to zaliczany był do grona solidnych pięściarzy. Niestety dość szybko musiał zakończyć karierę zawodniczą. Koniec kariery zbiegł się w czasie, gdy bielski klub zaliczany był do krajowej czołówki, a jego zawodnicy zdobywali tytuły mistrzowskie (m.in. Zbigniew Pietrzykowski).

Przez ostatni rok kariery zawodniczej zajmował się szkoleniem. W chwili, gdy zabrakło w klubie trenera, dał się namówić kolegom, aby przez okres kilku miesięcy prowadził drużynę. Szło mu to na tyle dobrze, że pozostał trenerem BBTS na znacznie dłużej. W 1958 r. został wypatrzony przez słynnego trenera reprezentacji Feliksa Stamma i włączony do jego sztabu szkoleniowego. W tym czasie drużyna Antoniego Zygmunta odnosiła niemałe sukcesy. Dwukrotnie zdobyła wicemistrzostwo kraju, zaś w 1960 r. dokonała niemożliwego – przerwała niemal dziesięcioletnią hegemonię Legii i zdobyła tytuł mistrza Polski.

Jednak Antoni Zygmunt był coraz bardziej rozczarowany klimatem wokół boksu w Bielsku. Dostrzegł, że nie ma tu szans na rozwój dyscypliny i w 1969 r. postanowił spróbować swoich sił w Pszowie. Trener zrewanżował się miejscowym działaczom awansując z Górnikiem Pszów do ekstraklasy i zajmując w niej trzecie miejsce (1972). Zygmunt wychował tu znakomitych pięściarzy: Zbigniewa Kickę, Bogdana Gajdę i Andrzeja Biegalskiego.

W czerwcu 1974 r. Antoni Zygmunt dał się skusić działaczom z pobliskiego Jastrzębia i podjął nowe wyzwanie. Miejscowy GKS był silnym drugoligowym klubem z dużymi aspiracjami. Z punktu widzenia trenera istotne były doskonałe, jak na owe czasy, warunki szkoleniowe (nowa hala) i sprzyjająca atmosfera na linii klub-zakład opiekuńczy (rolę tę pełniła kopalnia „Jastrzębie”). Dla jastrzębskich działaczy sportowych, autentycznych miłośników boksu, nie było rzeczy, których dla trenera Zygmunta nie dało się załatwić. Na prośbę szkoleniowca ściągnięto do Jastrzębia Andrzeja Biegalskiego i Henryka Średnickiego.

Praca Zygmunta w Jastrzębiu szybko zaczęła przynosić efekty. W 1975 r. GKS awansował do ekstraklasy i już pierwszy sezon w gronie najlepszych był pasmem sukcesów. Jastrzębie zwyciężyło w swojej grupie i wzięło udział w finałowym turnieju z wielkimi drużynami: Gwardią Warszawa i Legią Warszawa. Tym razem lepsze okazały się stołeczne kluby, ale trzecie miejsce zespołu Zygmunta uznano za sensację. W kolejnym sezonie GKS startował już jako faworyt i bez problemu triumfował w swojej grupie. Turniej finałowy miał tę samą obsadę jak rok wcześniej, ale tym razem drużyna Antoniego Zygmunta pobiła warszawskie kluby i wywalczyła pierwsze i jak dotąd jedyne mistrzostwo Polski w boksie. Jak by tego było mało, GKS zdobył Puchar Polski.

Chociaż do końca lat 80. GKS Jastrzębie nie powtórzyło już sukcesu z 1977 r., to przez całą dekadę zaliczało się do krajowej czołówki. Sukcesy drużynowe nie były przecież jedynymi. Jastrzębscy pięściarze, pod okiem Zygmunta, zdobywali liczne medale Indywidualnych Mistrzostw Polski, a także z powodzeniem startowali podczas Mistrzostw Świata i Europy. W 1978 r. tytuł mistrza świata wywalczył Henryk Średnicki (jedyne jak dotąd złoto dla Polski na MŚ). Ten sam zawodnik dwukrotnie stawał też na najwyższym stopniu podium ME. Medale ME zdobywali też inni jastrzębianie, m.in. Zygmunt Gosiewski i Tomasz Nowak. Podopieczni Zygmunta zdobywali laury na prestiżowych turniejach, m.in. Turnieju im. Feliksa Stamma, Turnieju „Czarne Diamenty”, Memoriale Vaclava Prochazky w Ostrawie i TSC w Berlinie. Reprezentowali kraj podczas meczów reprezentacji.

Jednocześnie Zygmunt przez trzy dekady był zaangażowany w prace sztabu kadry narodowej. Selekcjonerzy reprezentacji aż do końca lat 80. chętnie korzystali z rad Antoniego Zygmunta, także podczas igrzysk olimpijskich (Montreal 1976, Seul 1988) czy mistrzostw świata (Hawana 1974).

Życie w ciągłym biegu i pełne zaangażowanie podczas treningów, zgrupowań i meczów musiało w końcu odbić się na zdrowiu trenera. W połowie 1982 r. podczas jednego z meczów ligowych Zygmunt doznał rozległego zawału serca. Z pracy szkoleniowej został wykluczony na dłuższy okres czasu. Powrót do zdrowia trwał aż 7 miesięcy.

W marcu 1990 r., podczas 61. Drużynowych Mistrzostw Polski rozgrywanych w jastrzębskiej hali widowiskowo-sportowej, działacze, zawodnicy i kibice uroczyście pożegnali odchodzącego na emeryturę Antoniego Zygmunta.

Kariera trenerska Antoniego Zygmunta była niezwykle udana. I nie chodzi tylko o podopiecznych, którzy zdobywali laury na arenie międzynarodowej (Średnicki, Biegalski, Gosiewski, Nowak). Wraz z trenerem juniorów Czesławem Caputą wykreował z wiejskich i osiedlowych chłopaków tak znanych pięściarzy jak: Tadeusz Wijas, Stanisław Marczyński, Leszek Czarny, Jan Szpyra, Andrzej Danielak czy Krzysztof Michałowski.

Sukcesy, które osiągnął, zawdzięczał w dużej mierze własnej osobowości i talentom, ale również ciężkiej pracy i całkowitemu oddaniu sprawom boksu. Znajomi nazywali go „Krwawym Wasylem” lub pieszczotliwie „Antosiem”. Sam zawsze podkreślał, że najwyższe laury osiąga się tylko poprzez wytężoną pracę.

Za swoje osiągnięcia był wielokrotnie odznaczany i nagradzany. Dwukrotnie PZB i miesięcznik „Boks” nadały mu tytuł szkoleniowca roku (1981, 1985). Na początku 1990 r. otrzymał tytuł Zasłużonego Trenera PRL.

W ostatnich latach życia coraz bardziej zmagał się z chorobą układu krążenia. Zmarł w nocy z 1 na 2 marca 1994 r. Został pochowany na cmentarzu komunalnym w Bielsku-Białej.

Źródła:

  • M. Boratyn, Antoni Zygmunt (1929-1994) – twórca potęgi jastrzębskiego boksu, „Biuletyn Galerii Historii Miasta” nr 1 (43), III 2017.
  • W. Gorczyca, 60 lat polskiego boksu, [1983].
  • H. Marzec, 80 lat śląskiego boksu, [2003].
  • „Boks” 1990, „Bokser” 1994, „Nasze Problemy” 1978, „Sport” 1977, 1981, 1983, 1990.
  • wspomnienia Krzysztofa Michałowskiego.
  • http://www.sport.pl/sport/1,67926,3283496.htm
Czytany 157 razy
Ostatnio zmieniany poniedziałek, 22 maj 2017 21:28

Marcin Boratyn

Marcin Boratyn – historyk, muzealnik, kierownik Galerii Historii Miasta. Redaktor „Biuletynu GHM” i autor wielu pozycji książkowych poświęconych historii Jastrzębia-Zdroju.

Najczęściej czytane

Słowa kluczowe