Źródła niedziela, 04 październik 2015 10:22   |  

Dokumenty z remontu wieży szerockiego kościoła (1925 rok)

Po przyłączeniu Śląska do Polski
 
Szeroka, dnia 7 września 1925 r.
 
Mimo chwilowego ciężkiego stanu gospodarczego cała parafia łożyła składki (na naprawę domu Bożego) z największą ofiarnością.
Przez kilka lat nasz kościół był elektrycznie oświetlony przez motory  p. Lepszego, właściciela młyna. Naczelnikiem gminy jest Konstanty Karosek. Organistą i kierownikiem szkoły jest Erwin Hoffmann.    Do zarządu kościelnego należą: Jonek i Matusz Ździebło, Marek Herman, Klemens Weisman i Michał Nowok.
Do 13 starych monet dodałem 1zł 15 i 12 groszy
Przy naprawie wieży w roku 1925 chcę nadmienić, iż Opatrzność Boska pokierowała losy naszego ukochanego Śląska tak, że większa część przypadła do Macierzy naszej, do Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej, więc już nie ma obawy, żeby nasz Ludek, który chwalił swego Stwórcę po polsku tak długo, jak nasz kościół stoi, był jeszcze kiedyś pogwałcony. 
Niech Mu będzie cześć i chwała na wieki.
Proboszcz, ks. Jan Menzler
 
 
Naprawa wieży przy kościele parafialnym w Szerokiej po przyłączeniu Śląska do Polski
 
Kościół ten zbudowany został za czasów pruskich bez zarzutu, co do jakości pracy. W 1925przystąpiono do odnowienia całej wieży, jak również krzyża i kuli po raz pierwszy przez polski zarząd, jak również polskich rzemieślników.
Pracę tę wykonywali Czesław Gorzelanczyk z Wrześni z Wielkopolski, pokrywacz Władysław Kocik z Wrześni z Wielkopolski, pokrywaczAugust Kaszowski - majster blacharski i dachowy z Kołomyi z Małopolski. Również przy naprawie wieży czynny był mistrz ciesielski Wincenty Krymiec z Warszowic.
Polecamy się łaskawemu wspomnieniu naszym następcom po fachu, którzy również będą przy tej wieży pracować i życzymy im, by mogli szczęśliwie wykonywać swą niebezpieczną pracębez wypadku, ku chwale Boskieji zadowoleniu całej parafii szerockiej. 
Generalnym przedsiębiorcą jest budowniczy Jan Wowra z Pawłowic.
Ponieważ już z pewnością nie będziemy żyli, będzie nas jednak cieszyć fakt, gdy po raz drugi będzie słychać polskie słowo na czubku wieży kościelnej.
 
W imieniu współpracowników August Kaszowski
 
Podczas tej pracy były bardzo silne i nieprzyjemne wiatry. Kaszowski dodał do bambuły  20,10 i 2 gr polskie na pamiątkę.
 
Szeroka dnia 7 września 1925
 
 
 
Mieszkańcy znakomitej większości miejscowości podejmowali, co warto podkreślić w wielu przypadkach pomyślne starania, by pozostawiać informacje o wydarzeniach z życia parafii i kościoła dla potomnych. Poszukiwali stosownych miejsc, by bezcenne wiadomości przetrwały możliwie najdłużej. Takim miejscem w szerockiej świątyni była wieża (mała bambuła pod krzyżem). Pierwsze zapiski pochodzą z roku 1803. Prócz bezcennych pisanych informacji w skrzynce miedzianej umieszczano także monety z danego czasu. Każdorazowo podczas restauracji wieży kościelnej miedziany pojemnik otwierano, następnie wkładano do niej monety i zapiski z owych czasów.
Powyższy dokument jest pierwszym przekazem znalezionym w wieży kościoła szerockiego, napisanym w języku polskim.
 
 
 

Źródła:

  • Archiwum Domowe - H. i L. Białeccy.
Czytany 621 razy
Ostatnio zmieniany wtorek, 14 listopad 2017 12:39

Janusz Lubszczyk

Historyk z Wodzisławia Śląskiego, nauczyciel, archiwista, autor artykułów i prac monograficznych o historii regionu i miasta. Pracuje w Szkole Podstawowej nr 19 im. Juliana Tuwima i Zespole Szkół nr 3 im. Stanisława Wyspiańskiego.

Najczęściej czytane

Słowa kluczowe