Postacie wtorek, 09 czerwiec 2015 12:51   |  

Ździebło Stanisław

Ździebło Stanisław (ur. 13 IV 1904 Jastrzębie Dolne – zm. 18 IV 1985 Kraków) – handlowiec, żołnierz AK

Stanisław Ździebło urodził się 13 kwietnia 1904 r. w Jastrzębiu Dolnym na tzw. Pochwaciu, w rodzinie Karola i Florentyny z d. Kocur. Po ukończeniu szkoły powszechnej w 1917 r. podjął naukę w szkole rolniczej w Tarnowskich Górach. Po zakończonej edukacji trafił na staż w majątku hrabiego Larysza w Zebrzydowicach. Jednak praca na roli nie była jego przeznaczeniem. Przeniósł się do Krakowa, gdzie jego wuj Józef Ździebło prowadził sklep. Po pewnym czasie, pracując jako subiekt, przejął interes i zaczął pracować na własny rachunek. Z krakowskiego domu Stanisława korzystał także jego brat Dominik w czasie studiów. Na rok przed wybuchem wojny poślubił Sabinę Malcher, córkę kupca Roberta Malchera z Jastrzębia, który w 1927 r. odkupił od Józefa Ździebło willę Anna w jastrzębskim uzdrowisku.

Wraz z wybuchem wojny rozpoczął się nowy rozdział w działalności Stanisława. Dom handlowy przy ul. Długiej w Krakowie, który nadal prosperował, stał się skrzynką kontaktową dla żołnierzy podziemia. Natomiast radiostację przechowywano w budzie psa Lorda, który pewnego razu został postrzelony przez Niemców przeszukujących domostwo. Żona Stanisława - Sabina - była pierwszą łączniczką w powstającym „Żelbecie”, przemycając w dziecięcym wózku konspiracyjne materiały. Ciekawostką jest fakt, że w czasie okupacji jako kasjerka w sklepie pracowała Maria Chrobaczyńska, która przed wojną była zastępczynią sekretarki Józefa Piłsudskiego - Kazimiery Iłłakowiczówny. Inną z ciekawostek jest fakt zamieszczenia w lokalnej gazecie „Głos Krakowski” ogłoszenia następującej treści: „Dominik Ździebło lat 27, ciemno-blond, wzrostu średniego zaginął. Kto by wiedział o jego miejscu pobytu, upraszam w ważnych sprawach rodzinnych, o podanie jego adresu. Stanisław Ździebło, Kraków ul. Długa 67”. Była to gra z okupantem. Skoro Niemcy szukali Dominika to jego brat, dla zmylenia hitlerowców, także go poszukiwał, co oczywiście było nieprawdą. Okres okupacji niemieckiej Ździebłowie przetrwali bez większego uszczerbku. W latach stalinowskich, we własnym kraju, zamiast pochwał za walkę z okupantem spotkały ich szykany.

Jeszcze w 1946 r. zdołał odkupić w Jastrzębiu Dolnym budynek w stanie surowym z przeznaczeniem na pensjonat. Na cześć swojego ojca postanowił nadać mu nazwę willa „Karol”. Niestety władza ludowa nie mogła darować niepodległościowej działalności rodziny Ździebło w strukturach AK. Pierwszy do więzienia został wtrącony Dominik, a rok później za kraty trafił także Stanisław. Tak w 1950 r. rozpoczęła się jego wędrówka po stalinowskich więzieniach. Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie z 7 września 1951 r. Stanisław Ździebło został skazany na więzienie oraz przepadek mienia. Był więźniem w Rawiczu,  Jelczu, Potulicach, Warszawie i Wronkach. Przebywał w jednej celi m. in. z polskim asem przestworzy Stanisławem Skalskim. W więzieniu widywał także Marię Hulewiczową - sekretarkę wicepremiera Mikołajczyka, która również popadła w niełaskę nowej władzy ludowej. Był to niezwykle trudny okres dla rodziny. Z powodu braku środków do życia Sabina była zmuszona podjąć pracę. W tym czasie dziećmi często opiekowali się krewni. Z tego okresu zachowało się ponad 70 listów pisanych m. in. przez dzieci Stanisława. Ich treść wypełniają informacje o ich życiu codziennym, jak i ogromna tęsknota za ojcem, a zarazem nadzieja na lepsze jutro.

„I znów minęły czwarte z kolei bez ukochanego Tatusia wakacje. I znów po raz czwarty zaczynamy bez naszego drogiego Tatusia nowy rok szkolny. Lecz ten początek roku szkolnego bardzo różni się od poprzednich ponieważ jesteśmy pewni, że Tatuś już niedługo będzie z nami, że razem będziemy się cieszyć kwartalnymi notami i razem pójdziemy po półroczne świadectwa”.

W końcu Stanisław mógł cieszyć się wolnością. W 1955 r., po 5 latach zniewolenia, opuścił więzienne mury. Z czasem odzyskał także zagrabiony majątek, w tym dom w Jastrzębiu. Kilka miesięcy później na wolność wyszedł także jego brat Dominik, który jeszcze w czerwcu tak pisał z warszawskiego więzienia:

„Najdroższy bracie! Jak miło po raz pierwszy od tylu lat pisać do Was – Wszystkich już razem. Nareszcie po tak długim oczekiwaniu otrzymałem wczoraj Twój pierwszy list wolnościowy z 5 V – przepiękny, promienny szczęściem i radością, pełen pierwszych tak jasnych wrażeń i głębokich odczuć z wolności, z który z całego serca dziękuję”.

Stanisław po wyjściu na wolność przez rok pozostawał bezrobotny. Później pracował  w Krakowskim Przedsiębiorstwie Robót Inżynieryjnych, gdzie zajmował się zaopatrzeniem, a następnie w Zjednoczeniu Robót Metalowych, skąd przeszedł na emeryturę. Zmarł 18 kwietnia 1985 r. w Krakowie, gdzie został pochowany.

Stanisław Ździebło jako członek AK posługiwał się pseudonimem „Kmicic”. Za działalność w czasie niemieckiej okupacji został odznaczony kilkoma medalami. Pierwszy, na podstawie rozkazu z 1 stycznia 1945 r., otrzymał… w 1949 r. i to potajemnie. Jako porucznik Armii Krajowej otrzymał od Polskiego Ministerstwa Obrony Narodowej w Londynie Złoty Krzyż Zasługi z Mieczami. Po latach i kilkuletnim więzieniu za przynależność do AK, także władza ludowa doceniła jego wkład w walkę z okupantem. Za udział w walkach z hitlerowskim okupantem w latach 1939-1945 został uhonorowany przez MON w 1966 r. dwoma medalami: Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami i Krzyżem Walecznych.

Źródła:

  • na podstawie informacji uzyskanych od rodziny
Czytany 661 razy
Ostatnio zmieniany czwartek, 19 kwiecień 2018 08:32

Dariusz Mazur

Pasjonat lokalnej historii. Kolekcjoner oraz autor wielu artykułów o przeszłości Jastrzębia.

Najczęściej czytane

Słowa kluczowe