Postacie niedziela, 01 marzec 2015 09:19   |  

Pardygoł Teofil

Pardygoł Teofil (ur. 23 II 1860 Katowice - zm. 11 V 1930 Jastrzębie Górne) - właściciel ziemski, dzierżawca majątku w Jastrzebiu Górnym, działacz społeczny

Teofil Pardygoł urodził się 23 lutego 1860 r. w Katowicach, a jego rodzicami byli Tomasz i Joanna. W przeciągu swego życia był właścicielem ziemskim, a także angażował się w życie gospodarcze, polityczne i społeczne.

Posiedziciel

Pardygoł był właścicielem ziemskim, o czym możemy dowiedzieć się np. z ogłoszeń prasowych, w których oferował do sprzedaży swoje włości. Był właścicielem posiadłości w Załężu obejmującej 2 hektary 57 arów i 10 metrów kw., 5 pokoi, 3 kuchnie, stodołę i chlew, którą wystawił na sprzedaż w 1897 r. W tym samym roku wystawił na sprzedaż majątek w Czerwionce obejmujący 2 masywne domostwa z 14 izbami, 2 kuchniami i 3 komorami, chlewy, 8 mórg roli, 4 morgi łąki, 20 mórg stawu. W tym czasie mieszkał w Ciosku pod Czerwionką, gdzie był właścicielem folwarku. Posiadał także fabrykę, w której wykonywano roboty ślusarskie, kowalskie, tokarskie i formierskie, a w 1898 r. ukazało się ogłoszenie o możliwości wydzierżawienia tejże fabryki. W 1900 r. wystawił na sprzedaż 60 morgów roli w Ciosku, a w 1903 r. oferował 75 mórg roli koło kopalni w Dębieńsku k. Czerwionki. W 1906 r. Pardygoł przeniósł się do Raciborza, gdzie w Starej Wsi (dzielnicy Raciborza) kupił dom za 16 tys. mk. Posiadał także cegielnię, której większa część spłonęła w 1909 r. Cegielna była położona blisko cmentarza żydowskiego w Starej Wsi (Altendorf). Po podziale Górnego Śląska przeprowadził się do Jastrzębia Górnego, gdzie wydzierżawił od skarbu państwa majątek Schlosshof, który od tej pory nazywano „Pardygołówką”.

Działalność społeczno-polityczno-biznesowa

Będąc człowiekiem energicznym i z pewnymi możliwościami finansowymi, angażował się w różnego typu przedsięwzięcia, mające na celu m. in. budowę polskiej świadomości narodowej. Jako właściciel folwarku Ciosek pod Czerwionką, współtworzył Bank Ludowy w Rybniku. 5 maja 1901 r. odbyło się pierwsze „posiedzenie konstytucyjne” nowej spółdzielni kredytowej. Inicjatorem tego typu polskiej bankowości był dr Antoni Jaworowicz. Ciało założycielskie zebrało się na poddaszu jednego z założycieli – Ryszarda Gruberta, z zawodu rybnickiego kupca. Oprócz wymienionych osób w pierwszym zebraniu uczestniczył m.in. Teofil Pardygoł, którego wybrano przewodniczącym. 18 grudnia 1901 r. Sąd Ziemski w Raciborzu zezwolił na działalność spółdzielni. Szybko zarejestrowano ją w Rybniku, a dla klientów bank otworzył swoje podwoje 1 kwietnia 1902 r. Zaangażował się także w działalność czasopisma „Górnoślązak”, którego redaktorem naczelnym był Jan Jakub Kowalczyk. Pracę pisma utrudniał fakt, że gazetę wydawano w Poznaniu, zaś redakcja znajdowała się w Katowicach. Za namową Karola Miarki jr., J. J. Kowalczyk zdecydował się założyć spółkę wydawniczą i odkupić „Górnoślązaka” od Biedermanna. W tym przedsięwzięciu Miarka obiecywał pomoc, chociażby tylko przy urządzaniu własnej drukarni. Powołał więc Kowalczyk Spółkę Wydawniczą z ograniczoną odpowiedzialnością „Górnoślązak”, której pierwszymi udziałowcami byli: gospodarz z Golasowic Paweł Hanzlik - z udziałem 5 tys. marek i Teofil Pardygoł – dzierżawca folwarku Ciosek k. Rybnika – z udziałem 8 tys. marek. Wnet do Spółki przystąpił Piotr Reska, wnosząc jako udział całe swe oszczędności - 18 tys. marek. Administrację Wydawnictwa Jan Jakub powierzył swemu bratu Tomaszowi. Następnie odkupiono tytuł od Biedermanna i od 26 marca 1902 r. zaczęła wychodzić w Katowicach, gdzie przy ul. Poprzecznej 12 na I piętrze umieszczono redakcję, zaś drukarnię na parterze. Należy dodać, że Pardygoł włożone pieniądze pożyczył od kupca Schaefera z Rybnika. Ten moment został opisany przez Jana Kowalczyka w jego wspomnieniach opublikowanych pod tytułem „Odrodzenie Górnego Śląska” wydanych w 1932 r.:

„W 1901 roku, urządzając pierwszą wycieczkę Górnoślązaków do Zakopanego, poznaliśmy się z zapalonym narodowcem – Teofilem Pardygołem, który posiadał folwark Ciosek pod Dębieńskiem niedaleko Rybnika. Przyszło mi na myśl, że może on mógłby nam się wystarać o gotówkę. Jak pomyślano, tak zrobiliśmy. Wybraliśmy się niebawem w śliczny dzień kwietniowy koleją do Czerwionki, a stąd pieszo do Cioska. Pardygoła zastaliśmy przy sianiu owsa. Kroczył długim krokiem po roli i nabierając pełne garście owsa z zawieszonej u szyi „opałki”, zarzucał zboże zamaszystym ruchem po zagonie. Życząc mu „Boże pomogej!” – przystanęliśmy. – A dokąd to Bóg prowadzi? – zapytał. – Do was! – odpowiedział Hanzlik. – Mamy ważną sprawę. – Chętnie służę, ale pozwólcie mi wysiać resztę owsa z tej opałki! – Dejcie owsu pokój! – odpowiedział Hanzlik. – Zasieje go pachołek, a wy chodźcie, bo i my chcemy siać. – A cóż wy to chcecie siać? – zapytał Pardygoł. – Słowo polskie w gazecie! – brzmiała odpowiedź Hanzlika. – To ważniejsze niż wasz owies. Na te słowa Pardygoł rzucił opałkę z owsem na ziemię i poszedł z nami do domu, gdzie mu przedłożyłem naszą sprawę. – Nie zastanawiając się długo, kazał zaprząc i pojechaliśmy do Rybnika do Żyda Schaefera, który mu pożyczył 8000 marek. Pieniądze te wręczył mi Pardygoł z poleceniem, bym je przejął na siebie jako mój własny udział w Górnoślązaku, w zamian za co przyrzekłem mu je zwrócić, „gdy będę miał gotówkę”. Zwróciłem mu ją, ale bardzo późno, bo dopiero po mym powrocie na Śląsk po wojnie światowej. Otrzymał całą sumę wraz z pewnym procentem w chwili, gdy, zmuszony do ucieczki z Raciborza przed ścigającymi go Orzeszami, był bez środków do życia i pieniądze były mu bodaj najbardziej potrzebne w jego życiu. Mieliśmy obaj tę wielką satysfakcję, żeśmy sobie wzajemnie tak wydajnie pomagali, on mnie dawniej, ja jemu później, a zawsze wtedy, gdyśmy byli w największym kłopocie pieniężnym”.

W 1908 r. w Katowicach powstał Bank komisowo-handlowy. Jego założycielami byli: Wojciech Korfanty, Teofil Pardygoł, Hylla, Wiera i inni. Kierownikami banku zostali: Korfanty (jako prezes) i Pardygoł, a kapitał zakładowy wynosił 450 000 marek. Niestety bank szybko upadł, co znacząco odbiło się na finansach Pardygoła. W okresie międzywojennym sanacja wytykała Korfantemu, że to on ponosi całkowitą odpowiedzialność za upadek banku i wpędzenie w kłopoty udziałowców. Pardygoł udzielał się także w Towarzystwa Górnośląskich Przemysłowców z Katowic, w którym w 1894 r. został zastępcą przewodniczącego. Po przeprowadzce do Raciborza zaangażował się w działalność lokalnej społeczności, startując już w 1906 r. w wyborach do Rady Miasta z okręgu starowiejskiego. Jego konkurentem był kandydat centrowy Niemiec Kluger, który uzyskał 287 głosów. Pardygoł natomiast uzyskał poparcie raptem 103 osób, co zdecydowało o jego przegranej. W 1908 r. ponownie kandydował do Rady Miasta zdobywając 241 głosów. Tyle wystarczyło, by zostać członkiem rady miejskiej. W tych wyborach był popierany m. in. przez dra Józefa Rostka. Od tej pory stale zasiadał w radzie miejskiej. Wchodził także w skład Komitetu Wyborczego kandydatów do parlamentu w okręgu raciborskim m. in. ks. Jana Banasia z Łubowic czy dyrektora Banku Ludowego w Raciborzu Pawła Gatzkę. W 1903 r. odbyły się wybory do Sejmu (pruskiego Landtagu). Razem z redaktorem z Katowic Janem Kowalczykiem, gospodarzem z Tychów Emanuelem Początkiem, Pardygoł został kandydatem do Koła Polskiego w okręgu pszczyńsko-rybnickim. Ich kandydatury zgłosił Zarząd Polskiego Komitetu Wyborczego dla Śląska. W 1920 r. w imieniu Towarzystwa Samodzielnych Kupców w Raciborzu podpisał się pod Oświadczeniem Polaków z Raciborza pod protestem miejscowych towarzystw przeciwko fałszom ogłoszonym w niemieckich gazetach, które w kłamliwy sposób opisywały kulisy i przebieg polskiego pochodu, który odbył się w niedzielę 2 maja tegoż roku. Jako człowiek majętny nie szczędził grosza dla potrzebujących. Wspierał finansowo pokrzywdzone dzieci, czytelnie ludowe czy remontowane kościoły. Brał udział w powstaniach śląskich i pracy plebiscytowej.

Rodzina

Teofil Pardygoł był żonaty z Karolą z d. Kiszka, która urodziła się w 10 stycznia 1873 r., a zmarła 3 stycznia 1924 r. w Jastrzębiu Górnym. Co do ich potomstwa to na obecną chwilę nie udało się ustalić wszystkich faktów. Pewne jest, że w 1912 r. zmarł w Raciborzu ich syn Leopold. Nieco więcej wiadomo o córkach Pardygołów. Wanda urodziła się 24 czerwca 1895 r., a zmarła w Jastrzębiu 8 kwietnia 1935 r. Urodzona 2 października 1907 r. w Raciborzu Aniela po śmierci ojca pozostała na gospodarstwie i z dużą pomocą rodziny Szrajów gospodarzyła na Schlosshofie. W 1940 r. poślubiła Alojzego Szraja i w Jastrzębiu dożyła końca swych dni. Zmarła 22 października 1951 r. Natomiast Gertruda w 1930 r. poślubiła oficera Wojska Polskiego Władysława Jankowskiego, który został zamordowany w Charkowie 2 maja 1940 r.

Dzierżawca domeny państwowej Górny Jastrząb Teofil Pardygoł zmarł po dłuższej chorobie 11 maja 1930 r. Został pochowany na cmentarzu parafialnym przy kościele św. Katarzyny w Jastrzębiu Górnym.

 

Źródła:

  • „Katolik” 1897-1930.
  • „Nowiny Raciborskie” 1906-1912.
  • „Gazeta Grudziądzka” 1909.
  • „Sztandar Polski” 1922.
  • „Powstaniec Śląski” 1930.
  • „Polonia” 1930.
  • „Polska Zachodnia” 1928, 1930.
  • Kowalczyk J. J. - "Odrodzenie Górnego Śląska". Katowice 1932.
  • „Zaranie Śląskie” 1963.
  • „Kwartalnik Opolski” 1986.
  • „Tygodnik Rybnicki” nr 32 2007.
  • „Orędownik Kulturalny” nr 131 2013.
  • Delowicz J. "Śmierć przyszła wiosną", Żory 2000.
Czytany 509 razy
Ostatnio zmieniany niedziela, 17 grudzień 2017 10:03

Dariusz Mazur

Pasjonat lokalnej historii. Kolekcjoner oraz autor wielu artykułów o przeszłości Jastrzębia.

Najczęściej czytane

Słowa kluczowe